Historia Świata

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Historia Świata

Pisanie by Ranthir on Czw Maj 10, 2012 5:09 pm

"Koniec Świata.

Każdy z nas wyobraża go sobie inaczej, ale myślę że tak naprawdę nikogo nie zawiodło to jak się rozpoczął. Zaskoczyło? Nie, też raczej nie - w końcu sami do tego doprowadziliśmy... chociaż trzeba było przyznać, że nikt nie spodziewał się co wyjdzie z samego jądra ziemi kiedy ludzie 'przesadzą'. Nie, właściwie to nikt nigdy nie spodziewał się, że cokolwiek może się tam znaleźć, racja? Czyżby to właśnie tam znajdywało się Piekło? Kto wie.

Może spowodowała to któraś z kolei bomba, której wybuch przeprowadzano pod morzem, a może wszystkie wytwarzane przez nas zanieczyszczenia rozwścieczyły Matkę Naturę do tego stopnia, że nie mogła pozostać obojętna i postanowiła zwrócić się przeciwko swoim mieszkańcom? Ciągłe fale tsunami zatapiały jedną wyspę po drugiej, aż w końcu zaczęły atakować i resztę lądów. Powodzie stały się czymś na porządku dziennym, podobnie jak trzęsienia ziemi - efekt cieplarniany nasilił się do tego stopnia, że lodowce straciły ponad 50% swojej masy podnosząc poziom oceanów. Świat zdawał się znikać w zastraszającym tempie, a ludzie nic nie mogli na to poradzić. Co więcej przeróżne usterki doprowadzały do wybuchów elektrowni, a radioaktywność stała się nieodłączną częścią życia każdego - chociaż nie można powiedzieć by ludzie się z tego cieszyli. Zwierzęta zaczęły mutować, a ludzie zapadać na przeróżne choroby, których nie wiedzieli jak zwalczać. Zrozpaczeni naukowcy próbowali dosłownie bawić się w Bogów przeprowadzając różne eksperymenty mające ulepszyć i uodpornić człowieka - wkrótce jednak prawie wszystkie laboratoria zniknęły z powierzchni ziemi, a ich twory stały się przeszłością, jedynie parę z nich zdołało uciec i być może żyje do tej pory.

Ziemia rozwarła się. Nie w przenośni, lecz dosłownie w paru punktach dna morskiego utworzyły się wielkie dziury, a to co wypełzło z nich na powierzchnię nie jest nam do końca znane do tej pory. W większości straciliśmy swoje lądy wyniszczając samych siebie chęcią przetrwania - umieraliśmy. Przestało się liczyć kto jaką zajmował pozycję, pieniądze nie miały żadnego znaczenia; wszyscy zostaliśmy sprowadzeni do jednego poziomu walcząc o przetrwanie jak dzikie zwierzęta. Jednak nawet wtedy pozostał w nas instynkt stadny dający słabe poczucie bezpieczeństwa, podzieliliśmy się na grupy i szukaliśmy swojego przyszłego domu. Nie było to takie proste, ludzie ginęli z głodu, wyczerpania dziwne stwory atakowały nocą porywając ich ze sobą, a my nie wiedzieliśmy jak się przed nimi chronić; w dodatku za dnia raz po raz musieliśmy zmagać się z przedstawicielami swojej rasy. W końcu znaleźliśmy miejsce, w którym dało się żyć. Dawniej jednolity ląd teraz był trzema oddzielonymi wyspami, a każdą z nich zasiedliła inna grupa. Oczywiście było ich o wiele więcej, jednak z biegiem czasu słabsze zniknęły wybite przez przeciwników, bądź dołączyli do tych, którzy zdawali się mieć największe szanse. Nie było już państw i chociaż wy nazwalibyście te wyspy pozostałością po Korei Południowej, dla nas coś takiego jak państwo nie istniało. Teraz były już tylko miasta, miasta będące nowymi wyspami.

Seoul. To właśnie im udało się w większości przywrócić dawny wygląd rozwiniętych miast. Wody uspokoiły się najwyraźniej wyczuwając koniec dawnej świetności zostawiając po sobie pobojowisko. Bestie, które nawiedzały lądy nadal pojawiały się od czasu do czasu, jednak większość z nich wycofała się znikając ponownie w głębinach - a może czając się na innych pomniejszych wyspach gotowe do ataku w każdej chwili, którą uznają za odpowiednią. Trwało to wiele lat, jednak mieszkańcom Seoulu udało się ponownie tchnąć życie w technologię, całkowicie zmieniła ona jednak kierunek. Chociaż w mieście wspinały się w stronę chmur wielkie wieżowce, a ulica wyglądała jak dawniej nie było już dawnych samochodów. Bojąc się powrotu wód zamiast nich pojawiły się nowe pojazdy, unoszące się parę metrów nad ziemię - nie mogły one co prawda latać, ale w razie przypływu były zdolne umknąć wodzie. Zakazano jednak tworzenia wszelkiego rodzaju broni palnej i jej podobnej w obawie ponownego wywołania katastrofy, zamiast nich powrócono do bardzo starego zwyczaju noszenia przy sobie wszelkiego rodzaju rapierów, sztyletów, mieczy. Jednak pomimo zamieszkiwania Seoulu niewielu z nich udaje się na jego obrzeża; krążą opowieści że to właśnie tam można spotkać największą ilość 'potworów'. Nie wiadomo czy to tylko opowieść mająca ich przestrzegać przez tym, by nigdy nie tracili czujności, lecz mimo wszystko niewielu zapuszcza się w tamte strony bojąc się utraty życia.

Jeju, najbardziej niesamowita wyspa nie tylko w obecnej klasyfikacji, ale nawet według starych standardów. Przybyły na nią grupy w większości nastawione pokojowo, a to co tu zastały z początku zwiastowało bardzo ciężkie warunki. Natura całkowicie opanowała to miejsce łącząc się z nim na stałe, roślinność porosła wszelkie budynki, a ocalałe powiększone prawie dwukrotnie przez mutagen zwierzęta kręciły się po nim swobodnie szukając schronienia. Z początku niepewni ludzie odkryli, że ich nowi sąsiedzi chcą po prostu przetrwać tak samo jak oni. Mieszkańcy Jeju porzucili całkowicie rozwój technologii zaprzyjaźniając się ze zwierzętami do tego stopnia, że wcześniej agresywne wilki, tygrysy, czy niedźwiedzie pełniły dla nich rolę obrońców, a nawet źródło transportu. Podobnie sprawa miała się z roślinożercami, gdyż to właśnie dorodne daniele, a nawet antylopy były niesamowicie zwinne i poruszały się z szybkością, której wielu drapieżców nie mogło dorównać. Zwierzęta te przez większość czasu żyły w zgodzie kłócąc się tym samym z prawami natury, zupełnie jakby wyczuwały kryzys świata, a ludzie starali się zaspokajać potrzeby drapieżców z pomocą wielkich ryb, których połowem się tu zajmowali - chociaż i tak od czasu do czasu zdarzało się, że jeden z roślinożerców znikał pozostawiając po sobie chociażby poroże. Nie tylko one jednak przepadały bez śladu, dlatego ludziom nie zajęło mnóstwo czasu dojście do wniosku, że bestie wcale, a wcale nie opuściły tego świata. Puszcza chociaż nadal zamieszkiwana była przez dzikie zwierzęta, nie była zbyt często odwiedzana przez tych, którzy pragnęli żyć. Zwykle to myśliwi udawali się tam grupami na dłuższe ekspady, a i tak często nie wszyscy wracali żywi.

Donghae, ostatnie z ocalałych miast jest również tym, które kryje w sobie najwięcej tajemnic. Chociaż pozostałe dwie wyspy darzą siebie swego rodzaju nienawiścią, Donghae pozostaje miejscem całkowicie neutralnym i z pewnością bardzo szczególnym. To właśnie tu wybudowana została szkoła Reeves, do której zarówno mieszkańcy Jeju, jak i Seoulu wysyłają swoje dzieci, by nauczyć ich... czego? Tego tak naprawdę nie do końca wiedzą oni sami. W rzeczywistości tamtejsze osoby powróciły do bardzo starych pism odnajdując w nich sposoby wyzwolenia umysłu. Takie zagadnienia jak Alchemia będąca w tym momencie bardzo bliskim synonimem słowa "Magia" stała się tutaj czymś na porządku dziennym. Wykorzystywanie energii, własnego ciała, umysłu... nie każdy da radę podołać tej próbie, a nauczyciele nie mają litości. Głównym zadaniem szkoły jest stworzenie swego rodzaju armii, która nie pozwoli tajemniczym bestiom z dna morskiego zapanować nad resztkami Ziemi i nękać ich obecnych mieszkańców. Nikt nie zna jednak przeciwnika, nie wie jakie są jego słabości, a sprawę komplikuje dodatkowo zupełnie odmienne wychowanie uczniów z Jeju i Seoulu, które niejednokrotnie prowadzą do zażartych sporów, które całkiem szybko przechodzą do rękoczynów.

Czy uda się przywrócić spokój, czy może wzajemna nienawiść ponownie pogrąży świat w chaosie? Do tego po świecie nadal krążą dawne ludzkie eksperymenty ukryte pośród innych, a nikt nie zna ich prawdziwego celu. Skąd o tym wiem? Och to bardzo proste - w końcu byłem jednym z nich."

Ia'chau Reeves, założyciel szkoły.
avatar
Ranthir
Przewodniczący Samorządu
Zbiegły Eksperyment

Liczba postów : 100
Join date : 10/05/2012
Pochodzenie : Donghae.

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach